Squishy – pianka, gąbka, gniotek antystresowy

To hit ostatnich tygodni! Miękkie,  po zgnieceniu wracające do poprzedniego kształtu (wolniej niż zwykła gąbka) zwierzaki, owoce, lody…najróżniejsze kształty, wielkości i zapachy. Jest ich cała masa. Są wykonane z pianki memory foam, czyli „zapamiętującej” kształt. Taka pianka to nowoczesny materiał wykonany z miękkiej pianki poliuretanowej (używa się jej w budownictwie do ocieplania i uszczelniania). Często można spotkać materace i poduszki wykonane z tego materiału (sama na takiej śpię 🙂 ) Każda z pianek ma też  swój czas powrotu do formy wyjściowej 🙂 Można je ugniatać, miętosić, wąchać i… kolekcjonować. Kiedy moja siostra poszła do sklepu ze squishy-bułą pani zwróciła jej uwagę: „ale uważaj dziewczynko, żeby nie nakruszyć tą bułeczką!”. A tego samego dnia, kiedy poszłyśmy do teatru, jakiś pan zatrzymał nas i poprosił o schowanie jedzenia 🙂 Oboje mieli fajne miny, kiedy mama uświadomiła im, że to tylko zabawki 🙂 Potem siostra próbowała wszystkich prowokować „bułą z kruszonką”…i miała ogromną satysfakcję, gdy ktoś się nabierał 😉 Mojego arbuza (mimo, ze jest fajny) nikt nie pomylił z prawdziwym. Arbuz tez pachnie ładnie, ale ugniata się go odrobinę gorzej. Nie wygląda tak realistycznie jak squishy Mai. Mamy jeszcze jajka, ząbka, truskawkę i mopsa. Jajka są bezzapachowe, bardzo poręczne. Można włożyć je do kieszeni i się dyskretnie „odstresowywać”  🙂 Ząbek pachnie tak mocno, że po niedługim czasie ma się tego zapachu dosyć. Poza tym za szybko wraca do poprzedniej formy.  Truskawka ma delikatny zamach i idealnie się ją ugniata. Tak samo jak mopsa. Moim zdaniem buła wygląda i pachnie najlepiej. Kruszonkę ma twardą, ale tak naprawdę w niczym to nie przeszkadza. Ugniata się ją idealnie! Teraz planuję zakupić dłuuuga bagietkę. Pachnie super i też wygląda jak prawdziwa! Oszalałam na ich punkcie!! 🙂

 

Gwiazdki:

10 odpowiedzi do “Squishy – pianka, gąbka, gniotek antystresowy”

    1. Siostra miała przy sobie squishy-bułę, bo mama kupiła ją w drodze do teatru 🙂 Laptopa z bajeczkami raczej nie zabierzemy (z wiadomych przyczyn) 🙂

      0

Dodaj komentarz