Slime, który na Ciebie patrzy i wydaje dźwięki :) Robimy slima w oparciu o jeden z podstawowych przepisów z książki „Super Slime” Alyssa Jagan…

Slimów chyba nie lubią tylko rodzice 🙂 Może dlatego, że przy ich robieniu jest spory bałagan? Albo dlatego, że to oni potem „wygrzebują” resztki mazi z dywanów, pościeli i ubrań? Ja w każdym razie je uwielbiam. Dziś na podstawie zwykłego przepisu na przeźroczystego slima  z książki Super Slime” Alyssy Jagan zrobiłam „patrzącego” i wydającego dźwięki glutka 🙂 Skład jest bardzo prosty. Wykonanie również.

Wygląda tak:

Pamiętajmy o kilku prostych zasadach zabierając się do pracy (znajdziecie je w tym przepisie.

No to do roboty! 🙂

Potrzebne nam będą:

  • klej bezbarwny 250 ml
  • płyn do soczewek (około 4 łyżeczek)
  • soda (jedna łyżeczka)
  • plastikowe oczka (cała paczka)
  • barwnik lub brokat (równie dobrze możecie nie dodawać żadnego z nich)

1. Klej (250 ml) wędruje do miski.

2.  Teraz odrobina barwnika (możecie pominąć, jeśli chcecie przeźroczystego slima lub dodać brokat, jeśli ma być błyszczący)

3. W kubeczku mieszamy 1 płaską łyżeczkę sody z 2 łyżeczkami płynu do soczewek. Teraz uwaga płyn do soczewek jeszcze nam się przyda (jeszcze około 2 łyżeczki), ponieważ nim będziemy zagęszczać naszego slima.  Najlepiej skropić nim sobie ręce,  wtedy glutek będzie łatwiej od nich odchodził.

 

4. Miksturę (soda + płyn do soczewek ) wlewamy do kleju. Jeśli chcecie, żeby Wasz slime był przeźroczysty i klarowny musicie mieszać bardzo powoli, aby nie porobiły się bąbelki. A jeśli już się zrobią spokojnie, one i tak opadną następnego dnia.

5. Ja się pospieszyłam i „zbąblowało” mi całą miksturę.  Teraz jest moment zagęszczania naszej mazi. Dodajemy znów około 1 łyżeczki płynu do soczewek. I zaczynamy mieszanie rekami. Kolejna łyżeczka płynu idzie na ręce, aby nasz slime-mutant nie kleił się do nich za bardzo 😉

6. Dodajemy różnego rozmiaru oczka…

No i wyszło coś takiego… Mieszałam za szybko więc maź zrobiła się nieprzeźroczysta i pełna bąbelków…ale spokojnie, do jutra zmieni swój nieciekawy „look”…

Po jednym dniu bąbelki „opadły” i slime zrobił się przeźroczysty. Oczy „wypłynęły” na wierzch 🙂 Przy potrząsaniu naszym slimem usłyszycie, jak „patrzałki” przyjemnie grzechoczą 🙂 Naprawdę dźwięk jest super. Mój kolor miał być krwistoczerwony, ale niechcący wpadło mi odrobinę niebieskiego barwnika i efekt „jak z horroru” nie wyszedł.

Podsumowując 🙂 To jeden z fajniejszych slimów jakie robiłam. A efekty dźwiękowe dodatkowo urozmaicają zabawę…

Jeśli chcecie pobrudzić się jeszcze, zapraszam do zrobienia slima z jadalnych składników, na którego przepis znajdziecie tutaj.

 

 

Gwiazdki:

4 odpowiedzi do “Slime, który na Ciebie patrzy i wydaje dźwięki :) Robimy slima w oparciu o jeden z podstawowych przepisów z książki „Super Slime” Alyssa Jagan…”

Dodaj komentarz