Mój kalendarz adwentowy. Otwieram okienka 1-24 grudnia

Codziennie postaram się umieszczać tu krótką informację o tym, co znalazłyśmy z siostrą w okienku naszego kalendarza adwentowego.

1 grudnia

W okienku ukryta była karteczka z napisem: „zamiast nogi włóż tam rękę ;)”  Wspólny upominek ukryty był w bucie. Dostałyśmy dużą butlę cukierków- gwiazdek.

 

2 grudnia

Dzisiaj w okienku znalazłyśmy 2 paczuszki małych żelków: bałwanki, choinki, Mikołaje i dzwoneczki 😉

 

3 grudnia

Dzisiaj w okienku było coś superekstra: 2 karteczki z zadaniami, które prowadziły do nagrody. Na jednej napisane było tak:  „Rozwiąż zagadkę, jeśli coś chcesz. Gdzie książki się chowa na pewno to wiesz. 4 półka od dołu. 20 książka od lewej. 79 strona. 3 linijka od dołu. 4 wyraz. 14 strona. 9 linijka od dołu.4 wyraz.” Szukanie trochę mi zajęło. Po rozwiązaniu zadania okazało się, że niespodzianka jest w małej zabawkowej kuchni. To była najlepsza zagadka! Byłam taka podekscytowana! Niespodzianką był śliczny, mięciutki świąteczny pajac:)))))))))))))))))

Na drugiej karteczce (dla Mai) zadanie brzmiało tak:  „Rozwiąż zagadkę, jeśli coś chcesz, gdzie stoją Twe książki na pewno wiesz! 2 półka od dołu. 10 książka. 10 strona. 1 linijka. 5 i 6 wyraz. „Wyrazami na stronie były: plecak szkolny. Maja swój upominek znalazła w plecaku 😉 .

A to nasze pajace:

4 grudnia

2 ciasteczka w posypce :)były pyyyszne

 

5 grudnia

Dzisiaj były dwa małe Mikołaje z mojej ulubionej czekolady. Zjadłyśmy je przed śniadaniem 🙂

 

6 grudnia

Czekało na nas zadanie.  Każda z nas w okienku dostała karteczkę na której oznaczone były miejsca w mama ukryła kolejne kartki z literami (pod dywanem, w łazience, w łóżku, w plecaku, w kieszeniach kurtki). Z uzbieranych literek miałyśmy ułożyć wyraz (nazwę która wskazywała miejsce ukrycia niespodzianki). Ja miałam litery, z których ułożyłam wyraz : „bujak”, a Maja „stół”. Pod nogami bujanego fotela ukryty był świąteczny T-shirt, a od spodu stołu taśmą klejącą przymocowana była opaska- komin z Mikołajem 🙂

 

7 grudnia

Dzisiaj w okienku znalazłyśmy dwie mini tabliczki czekolady.

 

 

 

 

 

8 grudnia

Dzisiaj w okienku po raz drugi znalazłyśmy mini paczuszki żelków.

9 grudnia

Dzisiaj znalazłyśmy dwa czekoladowe misie z piankowym nadzieniem.

10 grudnia

Dzisiaj w okienku były 3 ciasteczka w posypce (nocowała u mnie koleżanka, więc dla niej też była niespodzianka).

 

11 grudnia

Dzisiaj w okienku znajdowała się karteczka z napisem „Idź na drugi koniec”.  Do niej przywiązana była wstążka, która prowadziła przez cały pokój. Na jej końcu znalazłyśmy czerwoną kopertę z naklejkami świątecznymi 4d 😉 Już przed otworzeniem okienka mama poprosiła nas o przygotowanie swoich komórek (to było trochę dziwne, bo zazwyczaj odgania nas od telefonów). Tam znalazłyśmy odpowiednią aplikację, która „ożywiła” nasze naklejki. Wyglądały magicznie: padał śnieg, a one poruszały się w rytm świątecznych dźwięków.  Niespodzianka była super!

 

12 grudnia

W okienku była karteczka z napisem „Mikołaj”. Po przeszukaniu Mikołaja stojącego obok kalendarza znalazłyśmy ukryte w jego płaszczu lizaki 😉

13 grudnia

Dzisiaj w okienku znalazłyśmy  dwa czekoladowe lizaki- Mikołaje.

 

14 grudnia

W okienku znalazłyśmy karteczkę ze wskazówką:

„Ukryte litery pokażą Wam

Gdzie kryje się to,

Co dla Was mam!”

Po całym domu szukałyśmy literek (były pomiędzy liśćmi kwiatka, w ramce na zdjęcie, na drzwiach, przy włącznikach światła), a potem miałyśmy ułożyć z nich miejsce ukrycia niespodzianki. Z liter utworzyłyśmy wyraz „PRALKA” i tam właśnie znalazłyśmy dwa długopisy, które po potrząśnięciu zaczynając świecić.

 

15 grudnia

W okienku były 2 bilety do kina na bajkę „Pierwsza gwiazdka”. Opowieść bardzo fajna, typowo świąteczna. Polecam 🙂

 

16 grudnia

W okienku był piernikowy śliczny domek (a dokładnie karteczka z napisem „domek w domku”, co naprowadziło mnie i siostrę na domek dla lalek, w którym mama ukryła piernik). Jest tak słodki, że nie dałyśmy rady go jeszcze zjeść (mimo, że dziś mamy „dzień słodyczy”) 😉

 

17 grudnia

Dzisiaj w okienku znalazłyśmy 2 chokery na rękę.

 

18 grudnia

Dziś w okienku była karteczka, która skierowała nas pod choinkę. Znalazłyśmy pod nią pozytywkę w kształcie dzwonka (po nakręceniu gra kolęda). W środku czekały na nas pyszne pierniczki 😉

 

19 grudnia

Dziś w okienku były 2 ciasteczka w posypce.

 

20 grudnia

W okienku była karteczka z napisem: „Zuzi prezent zadziobał kanarek. Pech:( Mai prezent zjadł jednorożec. Pech:( ” Na początku pomyślałam sobie, że prezentu nie będzie i mama chce nam dać dziś nauczkę za nasze niezebyt grzeczne zachowanie. Potem jednak spojrzałam na głowę jednorożca Mai  i coś mnie podkusiło, żeby zajrzeć do  środka 😉 W jego pysku był prezent dla Mai. Mój był w zabawkowej klatce z mówiącym ptaszkiem:) Ja dostałam różowy powerbank, a siostra bidon new balance 🙂 Fajnie, że to nie była nauczka…Ufff

 

21 grudnia

Dzisiaj w okienku były dwa makaroniki z dżemem w środku.

 

22 grudnia

Dziś piszę późno, ale jutro na szczęście nie ma szkoły!! 🙂 Dziś rano w okienkach znalazłyśmy informację: „Dostałyście list od M. na ulicę ………….. „(tu była nazwa naszej ulicy i dokładny adres). Nie bardzo wiedziałyśmy o co chodzi, ale w końcu okazało się, że niespodzianka była ukryta w skrzynce na listy. Dostałyśmy 2 porcję kakao z minipiankami w ślicznej filcowej kopercie, która wyglądała jak list do Mikołaja. „List od M” oznaczało w takim razie list od Mamy, nie od Mikołaja jak pomyślałam najpierw. W każdym razie kakao z piankami było pycha!! 🙂

 

23 grudnia

Dzisiaj w okienku były 2 świąteczne ptasie mleczka w gwiazdki, a za Mikołajem kula śnieżna Wedla 🙂

I jutro ostatnie okienko… Trochę szkoda, bo fajnie jest codziennie zasypiać z myślą, że jutro rano czeka na nas coś miłego w kalendarzu…

 

24 grudnia

Dzisiaj zadania i prezent były wyjątkowe! Nie mogłyśmy z Mają usnąć w oczekiwaniu na ranek. Już o 5 rano Maja próbowała „atakować” okienko, ale mama się nie zgodziła i kazała jej spać dalej.  Wstałyśmy więc przed 7 i od razu pobiegłyśmy do naszego kalendarza. W okienku znalazłyśmy słodycze (2 Mikołaje z czekolady, 6 ciasteczek w posypce, dwie paczuszki żelków) i 2 karteczki do złożenia (były napisane w taki sposób, że dopiero odpowiednie ułożenie kartki pokazywało hasło), które poprowadziły nas na drabinę łóżka i do kryjówki pod łóżkiem mojej siostry. Tam czekały na nas kolejne wskazówki: jedna prowadziła dalej na 3 półkę z książkami, do 12 książki od prawej, na 136 stronę, do 8 wyrazu od dołu (chodziło o wyraz „mamy”). Maja miała wskazówkę do 2 półki od dołu, 11 książki od prawej, obrazka na 45 stronie przedstawiającego wielką szafę. Moje rozwiązanie i Mai razem tworzyły miejsce idealne na ukrycie prezentu: „szafa mamy”. I tam właśnie pobiegłyśmy szukać. Znalazłyśmy małą maszynę do robienia granity. Dziś było najfajniejsze śniadanie w roku – lodowa granita (slush)!!!!!  Pychaaaaaa! Szkoda, że to było ostatnie okienko kalendarza…

 

Gwiazdki:

26 odpowiedzi do “Mój kalendarz adwentowy. Otwieram okienka 1-24 grudnia”

  1. Moje dzieci mają kalendarz z samymi zadaniami. Codziennie coś innego: robienie sztucznego śniegu, pieczenie pierniczków, czytanie książek o świętach, ubieranie choinki, wyjście na łyżwy, itp. Kalendarz robi u nas furorę, już trzeci rok.

    0

Dodaj komentarz