Mój hit lata – jeżdżące buty Heelys – buty na kółkach (lub jak kto woli: butorolki, butowrotki)

Buty dostałam kilka miesięcy temu. Nie mogłam się doczekać kiedy zrobi się ciepło i wypróbuje je na chodniku. Początki były trudne. Po włożeniu butów okazało się, że jazda na nich jest trudniejsza, niż to wyglądało i trochę się zniechęciłam.  Tak naprawdę na butach się nie jeździ, tylko ślizga. Kilkanaście prób i naprawdę zaczęło mi się podobać. Uwielbiam te buty i są jednym z najfajniejszych gadżetów wakacyjnych. W hotelach, galeriach i wszędzie tam, gdzie jest bardzo gładka powierzchnia jeździ się rewelacyjnie! A jak wskażą na zakaz  „nie wolno na wrotkach” powiemy, że to przecież są BUTY 🙂 Mnie się jeszcze nie zdarzyło, żeby ktoś kazał mi je zdjąć lub uważał, że ich używanie jest nie na miejscu… ani w hotelach, ani w galeriach…w szkole też nie:) Chyba nikt nie brał pod uwagę istnienia takiego „sprzętu” 🙂

 

Plusy:

  • są super, bo można odpiąć kółka i chodzić jak w normalnych adidasach
  • można je zabrać wszędzie
  • są stabilne, ciężko sobie na nich zrobić krzywdę
  • ładnie wyglądają
  • są wygodne

Minusy:

  • cena, kosztują od 240- 350 zł
  • te z jednym kółkiem mają problem na nierównej powierzchni, dlatego następnym razem wybiorę z 2 kółkami…
  • trzeba nauczyć się ślizgać

To są moje Heelys…

a to mojej siostry…

Moje mają jedno kółko, Mai – dwa… następnym razem poproszę rodziców o te z dwoma, bo zauważyłam, że mojej siostrze łatwiej utrzymać na nich równowagę… a jej „ślizg” jest dłuższy…

A tu Maja w akcji 🙂

Gwiazdki:

14 odpowiedzi do “Mój hit lata – jeżdżące buty Heelys – buty na kółkach (lub jak kto woli: butorolki, butowrotki)”

    1. Cena faktycznie wysoka, ale jest ogromna różnica w Heelysach i butach na kółkach innych firm (miała okazję wypróbować). Na tych ślizga się bez wysiłku, kółka obracają się płynnie i nie „zacinają się”.. Jeśli ktoś ma możliwość uzbierania… to polecam właśnie Heelys .

      0

Dodaj komentarz